Bezpiecznie w Tychach

Tyszanie czują się bezpiecznie w miejscu zamieszkania i ufają innym ludziom – tak wynika z ostatniego raportu „Europolis. Bezpieczne i otwarte miasta” przygotowanego przez Fundację Schumana.

Ranking porównuje aspekty społeczne i gospodarcze rozwoju polskich miast, a także te związane z transportem oraz subiektywnym poczuciem bezpieczeństwa mieszkańców.

„Poczucie bezpieczeństwa jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Dla nas bezpieczeństwo oznacza przede wszystkim zapewnienie mieszkańcom, firmom i instytucjom użyteczności publicznej ciągłości i efektywności dostaw ciepła”- czytamy w raporcie.

Pod uwagę wzięto 44 wskaźniki pogrupowane w pięciu wymiarach, które zostały przeliczone na 1 tys. mieszkańców, żeby były porównywalne między miastami. Pod uwagę wzięto dane głównie z trzech lat: 2013-2015. Na potrzeby badania zebrano dane z Komendy Głównej Policji, Komendy Głównej Straży Pożarnej, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, GUS, a także z 66 polskich miast na podstawie zadeklarowanych przez nie wartości niektórych wskaźników, np. liczby kamer monitoringu czy latarni i opraw świetlnych.

Okazuje się, że najlepiej w rankingu bezpiecznych i otwartych miast wypadła Warszawa, a także Kraków i Rzeszów. W poszczególnych pięciu obszarach bezpieczeństwa: bezpieczeństwo społeczno-ekonomiczne, bezpieczeństwo publiczne, bezpieczeństwo komunikacyjne, bezpieczeństwo indywidualne i w kategorii: otwartość na innych w czołówce znalazły się inne miasta, także Tychy.

W kategorii: bezpieczeństwo indywidualne, miastem, w którym mieszkańcy czują się najbezpieczniej, ufają innym, a także występuje najmniej przemocy domowej i wypadków przy pracy jest Sopot. Tychy zajmują w nim wysokie czwarte miejsce (kolejne w zestawieniu są: Słupsk, Koszalin, Kraków, Ostrołęka, Gdańsk i Warszawa).

Jeśli zaś chodzi o odsetek ufających innym ludziom, to w Tychach jest on niemal najwyższy – przed Tychami znalazła się tylko Ostrołęka.

„Kapitał społeczny jest wysoki wśród mieszkańców Ostrołęki, Tych, Koszalina, Legnicy i Sopotu. W tych miastach najwyższy odsetek mieszkańców deklaruje, że można ufać innym ludziom – od 26 do 40 proc. Zaufanie wynika też z poczucia bezpieczeństwa w miejscu zamieszkania. Inne miasta ze stosunkowo wysokim poziomem zaufania to Bielsko-Biała, Kraków, Warszawa i Wrocław, ale średni wynik wśród badanych 66 miast to tylko 14 proc. Najniższe wyniki – sięgające kilku procent – są w Tarnobrzegu, Jaworznie, Chorzowie, Białej Podlaskiej, Jeleniej Górze i Wałbrzychu”- czytamy w raporcie.

Tychy znalazły się także w grupie 20 miast (zajmując 10 miejsce) z najwyższym odsetkiem mieszkańców zadowolonych z mieszkania w danej miejscowości.

– To bardzo dobra informacja – miasto jest przecież dla jego mieszkańców, ale nie jestem tym zaskoczony. W 2013 roku robiliśmy badania „Miasto w opinii mieszkańców” i okazało się, ponad 90% tyszan czuje się związana z miastem. Mieszkańcy najczęściej identyfikują Tychy z „domem, swoim miejscem i ojczyzną”, „bardzo przyjaznym miastem”, „coraz ładniejszym i atrakcyjniejszym” miejscem – mówi Andrzej Dziuba, prezydent Tychów.

Raport „Europolis. Bezpieczne i otwarte miasta” jest trzecim z cyklu raportów o polskich miastach wydanych przez Fundację Schumana. W 2016 roku dotyczył on zrównoważonego rozwojowi miast ( Tychy zajęły w nim jedenaste miejsce), a w 2015 roku polskich miast uczących się (osiemnaste miejsce).